Kariera naszego zespołu nie potrwała
długo. Dokładnie w dzień naszej rocznicy w budynku wytwórni,
gdzie świętowaliśmy wybuchł pożar w którym zginęli Tao i
Sehun. Ich strata zabolała nas wszystkich. Mnie w szczególności
strata Sehuna. Jego ciała nigdy nie znaleziono.Po tym zdarzeniu
postanowiliśmy zakończyć działalność. Bez nich to już nie
byłoby EXO. Każdy z nas poszedł w swoją stronę. Jednak ja
zupełnie się załamałem. Wróciłem do rodziny i dzień po dniu
snułem się niczym cień. Nie chciałem żyć. Nie bez Sehuna mojej
miłości. Od tamtych wydarzeń minęły już dwa miesiące.
Siedziałem jak co dzień w parku tępo wpatrując się w staw po
którym pływały łabędzie. Jakże bym chciał cofnąć czas.
Zobaczyć znów uśmiech ukochanego. Jednak było to niemożliwe. Po
raz kolejny moje oczy napełniły się łzami, kiedy wspominałem te
wszystkie wspaniałe chwile które razem spędziliśmy. To tak bardzo
bolało, że nie ma go przy mnie. Nie mogłem pogodzić się z jego
śmiercią. Już chciałem wstać i wrócić do domu kiedy nagle ktoś
zasłonił mi oczy.
-Zgadnij kto? -cichy delikatny głos
rozległ się tuż przy moim uchu. Poznałem ten głos i zamarłem.
Jak to możliwe. Odwróciłem się gwałtownie i zobaczyłem go. Stał
przede mną i uśmiechał się tak że miękły kolana.
-Se..Sehun? -zdołałem wydukać w
szoku patrząc na niego szeroko otwartymi oczami. Ułamek sekundy
później rzuciłem mu się na szyję płacząc ze szczęścia.
-Lulu już spokojnie. Spokojnie.
-gładził mnie po głowie powtarzając wciąż te same uspokajające
słowa.
-Ale jak...? Przecież pożar...-
patrzyłem mu w oczy nie rozumiejąc co się dzieje. Targały mną
różne emocje jednak radość przeważała wszystko.
-Wyszedłem tyłem żeby spotkać się
z bratem, widocznie nie zauważyliście. Kiedy wybuchł pożar od
odciągnął mnie od budynku. Próbowałem się jakoś z wami
skontaktować ale na próżno. Dopiero niedawno domyśliłem się że
znajdę cię w twoich rodzinnych stronach. Jak widać nie pomyliłem
się.
-Ale czemu tak długo? Wiesz przez
jakie piekło emocjonalne przeszedłem? -zacząłem mu się żalić
jednak potok słów szybko uciszył pocałunkiem. Oddałem go bez
wahania. Nie ważne co było kiedyś. Ważne że znów jesteśmy
razem.
-Obiecaj że nigdy więcej mnie tak nie
zostawisz. -szepnąłem mu do ucha nie zwalniając uścisku.
-Obiecuję. Na zawsze zostanę z tobą.
Jeśli się zgodzisz. -przed moimi oczami pojawiło się małe
czerwone pudełeczko. Cofnąłem się o krok i zasłoniłem usta
patrząc na chłopaka z niedowierzaniem.
-Czy ty mi się oświadczasz?
-powiedziałem cicho. Właśnie miało się spełnić moje największe
marzenie.
-Tak właśnie. Wyjdziesz za mnie?
-mówiąc to klęknął przede mną i otworzył pudełeczko. W środku
leżała srebrna obrączka z wygrawerowanym napisem „Kocham się
Luhan” Łzy szczęścia pociekły mi po policzkach.
-Tak. Tak oczywiście. -przytuliłem go
mocno a on wpił się w moje usta. Oddałem ten namiętny pocałunek
nie przestając płakać ze szczęścia.
-Moje małe szczęście. Kocham cię.
-Ja ciebie też kocham Sehun.
Troszku krótkie ale mam nadzieję że wam się spodoba.


Yaay, jakie słodkie. *0*
OdpowiedzUsuńKocham. :D
Czy Ty naprawdę chcesz, zeby moje biedne serce przestało bić?! ;_;
OdpowiedzUsuńja już tu umieram przy drugim zdaniu, bo myślałam, że serio umrzył, aż mi prawie serce z piersi wyskoczyło, a tu taki suprajs. ;___;
omnom, ale wybaczam Ci to, bo końcówka naprawdę urocza, aww <3
też chce takie ''czerwone pudełeczko'' ;;__;;
wgl ! xD jak jest zdanie ''Łzy szczęścia..blabla'' to przeczytałam ''Lay szczęścia..'' i tak sobie myśle: WTF skąd tu sie Lej wziął XDDD
ogółem bardzo mi się podobało i czekam na mojego SuLay'a ;;__;;
POZDRAWIAM, SAYU :*
Genialne *-*
OdpowiedzUsuńZakochałam się po prostu <3
aOKSadsdlwejrltjlektjkljy *+* Uroooooczzzeeee <333333333
OdpowiedzUsuńIWG chciałam zamówić sobie takiego słłłooodziaśnego 2min'a~
Prrooooszzzęęęęęę ~
Dołączam się do prośby ;3
Usuń2min napisany niedługo się pojawi :)
UsuńKawaii <3 <3
OdpowiedzUsuńmoge prosic o JongKey ? ^^ /Ritsu
Urocze! Ja także bym prosiła coś, ale ja bym chciała Taemina oraz Key ^.^ Mam nadzieję że to nie problem.
OdpowiedzUsuńp.s. WYłącz weryfikację obrazkową